Byłam sprytniejsza

Ostatnio robiłam u siebie mały remoncik, a właściwie odświeżanie, bo był malowany korytarzyk. Na początku pozaklejałam listewki i przy suficie taśmą malarską, aby w przyszłości nie było tyle szorowania. Oczywiście poprzednio przygotowałam się adekwatnie czytając wpis na blogu http://dlakazdego.bydgoszcz.pl/ o wszystkich typach tych teraz taśm. A jedna drugiej wcale nierówna. A to dlatego, że szwagierka nabyła pierwszą lepszą i po remoncie wyśmienity tydzień męczyła się z poprawkami. Dlatego wolałam dołożyć 2 złote i zamknąć temat w jeden dzień.

 

 

Ta moja wrodzona ciekawość

W ostatnim czasie rozpadła mi się (i to wręcz) bateria umywalkowa, podejrzewam, że ze starości. No trudno, pojechałam kupić nową i zadzwoniłam po hydraulika, bo dosłownie nie ma narzędzi w lokalu mieszkalnego, by móc to samej spróbować zamontować. Pan przyjechał, wymienił i po problemie. Później z samej ciekawości poszperałam w necie czym tak realnie para się hydraulik. Znalazłam wpis na blogu http://zaskakujemy.warszawa.pl dość gruntownie wyjaśniający moje zaciekawienie. Również i w necie można się czegoś pożytecznego dowiedzieć.

 

 

Te wynajmy to… szkoda gadać

Znajoma wynajmuje lokal w starej kamienicy. Najbardziej narzeka, nie na położenie w centrum miasta, czy to, że chałupa cała trzęsie się po przejechaniu tramwaju, jedynie na wszechobecną wilgoć w domu. To także wiąże się z występowaniem grzyba na ścianach. Próbując jej pomóc, przeglądałam neta w poszukiwaniu rozwiązań tego paskudnego problemu. Trafiłam na blog http://znajdzcolubisz.bydgoszcz.pl/ i tam dość dokładni opisali co i jak robić. Podesłałam jej odnośnik i za jakiś czas zajrzę do niej jak sobie radzi.

 

 

Dalszym razem warto zaczerpnąć opinie

Na blogu http://lukajtutaj.warszawa.pl/ znalazłam wpis dotyczący jak wyselekcjonować właściwą firmę budowlaną. Dosłownie sensownie jest są przedstawione odpowiednie działania. Szczerze to sama parę lat temu miałam z tym problem. Zamawiając ekipę remontową, myślałam, że będę mieć cudownie odnowione mieszkanie, natomiast było więcej problemów niż pożytku z nich. Niby robili, ale nie robili, mąż musiał ich nawet gnać do roboty i jeszcze zostało sporo do życzenia po niby skończonej pracy. Dlatego warto aktualnie się posiłkować chociażby opiniami.